Nowe funkcje w eDelivery: większa kontrola nad e-Przesyłkami, automatyczne powiadomienia i usprawnienia procesowe
Czytaj
Czas czytania:
Data publikacji:
Data aktualizacji:
Umowa B2B może dać większą swobodę, wyższe wynagrodzenie netto i prostsze rozliczenie współpracy między firmami. Może też stworzyć ryzyko, jeżeli w praktyce wygląda jak zwykły etat przeniesiony na fakturę.
Dlatego przed podpisaniem kontraktu warto sprawdzić nie tylko koszty i podatki, ale też to, czy warunki współpracy nie przypominają stosunku pracy.
Umowa B2B to kontrakt zawierany między dwoma przedsiębiorcami, w którym jedna firma świadczy usługi lub dostarcza produkt drugiej firmie.
W praktyce pod pojęciem B2B najczęściej kryje się współpraca między spółką lub większą organizacją a osobą prowadzącą jednoosobową działalność gospodarczą. Taka osoba nie jest pracownikiem w rozumieniu Kodeksu pracy. Wystawia fakturę, samodzielnie rozlicza podatki i składki, prowadzi księgowość oraz ponosi ryzyko gospodarcze związane z działalnością.
Umowa B2B nie jest więc po prostu „inną wersją umowy o pracę”. To cywilnoprawny model współpracy między niezależnymi podmiotami gospodarczymi. Ta różnica jest kluczowa, bo wpływa na prawa, obowiązki, koszty, podatki, odpowiedzialność i sposób podpisywania dokumentów.
Współpraca B2B polega na tym, że strony ustalają zakres usług, wynagrodzenie, zasady odpowiedzialności, terminy, sposób rozliczeń i warunki zakończenia współpracy. Kontraktor nie dostaje pensji w rozumieniu prawa pracy. Otrzymuje wynagrodzenie na podstawie faktury.
W dobrze przygotowanej umowie B2B powinno być jasne:
To ostatnie jest ważniejsze, niż często się zakłada. W wielu organizacjach umowy B2B wciąż trafiają do druku tylko dlatego, że zawierają klauzulę przeniesienia praw autorskich albo dział prawny nie ma pewności, który poziom podpisu elektronicznego jest wystarczający.
Umowa B2B daje większą elastyczność, ale nie daje ochrony pracowniczej typowej dla umowy o pracę.
To najkrótsza odpowiedź na pytanie, które często pojawia się w Google: co się bardziej opłaca - B2B czy umowa o pracę? Sama wysokość kwoty na fakturze nie wystarczy do porównania. Trzeba policzyć koszty, ryzyka i utracone benefity.
|
Obszar |
Umowa B2B |
Umowa o pracę |
|
Status osoby wykonującej pracę |
Przedsiębiorca / kontraktor |
Pracownik |
|
Podstawa rozliczenia |
Faktura |
Wynagrodzenie z listy płac |
|
Podatki i składki |
Rozlicza kontraktor |
Rozlicza pracodawca jako płatnik |
|
Urlop |
Zależy od zapisów umowy, nie wynika automatycznie z Kodeksu pracy |
Gwarantowany ustawowo |
|
Chorobowe |
Zależy od ubezpieczenia i zasad ZUS |
Ochrona pracownicza i świadczenia na zasadach kodeksowych |
|
Czas i miejsce pracy |
Co do zasady większa swoboda |
Może być określony przez pracodawcę |
|
Podporządkowanie |
Nie powinno przypominać etatu |
Naturalny element stosunku pracy |
|
Ryzyko gospodarcze |
Po stronie kontraktora |
Po stronie pracodawcy |
|
Możliwość współpracy z innymi klientami |
Co do zasady tak, chyba że umowa ogranicza |
Zależy od umowy i zasad u pracodawcy |
|
Odpowiedzialność |
Może być szersza i kontraktowa |
Ograniczona przepisami prawa pracy |
Największy błąd pojawia się wtedy, gdy firma i kontraktor traktują B2B wyłącznie jako sposób na „tańszy etat”. To tworzy ryzyko prawne po obu stronach.
Umowa B2B może zostać zakwestionowana, jeżeli w praktyce współpraca ma cechy stosunku pracy.
W prawie pracy liczy się nie tylko nazwa umowy, ale rzeczywisty sposób wykonywania obowiązków. Jeżeli kontraktor pracuje jak pracownik, pod kierownictwem firmy, w miejscu i czasie przez nią wyznaczonym, a dodatkowo nie ponosi realnego ryzyka gospodarczego, model B2B może zostać uznany za fikcyjne samozatrudnienie.
Ryzyko rośnie zwłaszcza wtedy, gdy:
Można nazwać to „etatowym B2B”. Na papierze jest faktura i działalność gospodarcza. W praktyce - podporządkowanie, grafiki, przełożony i brak biznesowej niezależności.
Debata wokół reformy PIP wzmacnia znaczenie prawidłowego odróżnienia umowy B2B od stosunku pracy.
W kontekście planowanych lub dyskutowanych zmian dotyczących Państwowej Inspekcji Pracy coraz częściej mówi się o skuteczniejszej kontroli umów cywilnoprawnych i samozatrudnienia. Dla firm oznacza to jedno: sama etykieta „B2B” może nie wystarczyć, jeśli sposób współpracy wygląda jak etat.
Dlatego artykuł o umowie B2B nie powinien kończyć się na podatkach i wyższej kwocie netto. W 2026 roku równie ważne jest pytanie: czy ta współpraca rzeczywiście jest relacją między niezależnymi przedsiębiorcami?
|
Bezpieczniejszy model B2B |
Ryzykowny model B2B |
|
Kontraktor sam organizuje czas i sposób pracy |
Firma narzuca godziny pracy jak pracownikowi |
|
Umowa opisuje rezultat lub zakres usług |
Umowa opisuje codzienne podporządkowanie |
|
Kontraktor może pracować dla innych klientów |
Kontraktor faktycznie pracuje wyłącznie dla jednej firmy |
|
Kontraktor używa własnych narzędzi lub sam decyduje o sposobie realizacji |
Firma kontroluje narzędzia, miejsce i każdy etap pracy |
|
Wynagrodzenie jest powiązane z usługą, projektem, dostępnością lub rezultatem |
Wynagrodzenie i rytm pracy kopiują etat |
|
Strony mają biznesowo uzasadnione zapisy o odpowiedzialności |
Odpowiedzialność jest iluzoryczna, a kontraktor działa jak pracownik |
To nie znaczy, że B2B jest złe albo niebezpieczne samo w sobie. Oznacza raczej, że umowa musi odzwierciedlać realny model współpracy. Jeśli firma chce elastyczności B2B, powinna dać kontraktorowi realną niezależność. Jeśli oczekuje pełnego podporządkowania, model etatowy może być bezpieczniejszy.
Praca na B2B opłaca się wtedy, gdy wyższa stawka rekompensuje koszty działalności, brak części uprawnień pracowniczych i większą odpowiedzialność.
B2B często wybierają specjaliści IT, konsultanci, marketerzy, projektanci, eksperci HR, trenerzy, doradcy finansowi i osoby pracujące projektowo. Powód jest prosty: przy odpowiednio wysokiej stawce i dobrym ułożeniu współpracy można zyskać większą elastyczność oraz wyższy dochód netto.
Ale „wyższa kwota na fakturze” nie oznacza automatycznie, że B2B się opłaca. Kontraktor musi z tej kwoty pokryć podatki, składki, księgowość, sprzęt, oprogramowanie, urlop, przerwy w pracy, ryzyko braku zleceń i ewentualne opóźnienia w płatnościach.
Nie ma jednej kwoty, od której B2B zawsze się opłaca. Próg opłacalności zależy od branży, kosztów, formy opodatkowania, składek, planowanego urlopu, stabilności współpracy i tego, czy kontraktor ma kilku klientów.
W praktyce B2B częściej ma sens, gdy:
B2B może być ryzykowne, gdy ktoś przechodzi na fakturę tylko dlatego, że firma tego wymaga, ale nie dostaje wyższej stawki, nie ma realnej swobody i nadal pracuje jak pracownik.
|
B2B może być korzystne, gdy... |
B2B może być ryzykowne, gdy... |
|
masz wysoką stawkę i niski poziom kosztów stałych |
stawka jest podobna do pensji z etatu |
|
możesz pracować dla kilku klientów |
jesteś zależny od jednego zleceniodawcy |
|
cenisz elastyczność i samodzielność |
oczekujesz stabilności, płatnego urlopu i ochrony etatowej |
|
potrafisz zarządzać podatkami i finansami |
nie masz poduszki finansowej |
|
umowa jasno opisuje zakres usług |
umowa i praktyka przypominają podporządkowanie pracownicze |
|
wykonujesz prace projektowe lub eksperckie |
wykonujesz codzienne zadania jak członek zespołu etatowego |
Przed przejściem na B2B warto policzyć nie tylko „netto na rękę”, ale też koszt dni wolnych, choroby, księgowości, narzędzi, ubezpieczeń i ryzyka przerw w zleceniach.
Największą zaletą B2B jest elastyczność, a największą wadą - brak ochrony pracowniczej i większa odpowiedzialność po stronie kontraktora.
Umowa B2B może być dobrym wyborem, jeżeli obie strony naprawdę chcą współpracować jak przedsiębiorcy. Dla kontraktora oznacza to większy wpływ na sposób pracy, możliwość negocjacji stawek i często łatwiejsze łączenie kilku projektów.
Najważniejsze zalety:
Dla firmy B2B może oznaczać szybsze pozyskanie wyspecjalizowanej kompetencji, prostsze rozliczenie projektu i większą elastyczność kosztową. To działa szczególnie dobrze w projektach IT, marketingu, doradztwie, sprzedaży B2B, wdrożeniach technologicznych i pracy eksperckiej.
B2B przenosi na kontraktora część ryzyka, które na etacie ponosi pracodawca. To nie musi być problem, jeśli stawka i warunki współpracy są dobrze ustawione. Problem zaczyna się wtedy, gdy ktoś dostaje ryzyko przedsiębiorcy, ale nie dostaje realnej swobody ani wynagrodzenia, które to ryzyko uzasadnia.
Najważniejsze wady:
Największe ryzyka B2B są trzy: finansowe, prawne i operacyjne.
Ryzyko finansowe polega na tym, że kontraktor patrzy tylko na kwotę faktury i nie liczy kosztów działalności. Ryzyko prawne pojawia się, gdy umowa i praktyka współpracy przypominają stosunek pracy. Ryzyko operacyjne dotyczy niejasnych zapisów o odpowiedzialności, własności intelektualnej, poufności, zakazie konkurencji i wypowiedzeniu.
W firmach, które współpracują z wieloma kontraktorami, dochodzi jeszcze jeden problem: chaos dokumentowy. Umowy są negocjowane mailowo, podpisywane na różne sposoby, odsyłane jako skany, a potem przechowywane w kilku miejscach. To jest klasyczne „compliance theatre”: dokument wygląda na załatwiony, ale przy audycie trudno szybko pokazać, kto podpisał, kiedy podpisał i jaką wersję zaakceptował.
Koszt działalności B2B obejmuje podatki, składki ZUS, księgowość, narzędzia, ubezpieczenia, dni wolne i ryzyko przerw w zleceniach.
Przy porównaniu B2B z umową o pracę nie wystarczy zestawić kwoty netto. Na B2B część kosztów, które normalnie obsługuje pracodawca, przechodzi na kontraktora.
|
Koszt |
Kiedy dotyczy |
Co sprawdzić przed podpisaniem umowy |
|
Podatek dochodowy |
Zawsze |
Forma opodatkowania: skala, podatek liniowy lub ryczałt |
|
Składka zdrowotna |
Zawsze |
Zasady zależne od formy opodatkowania |
|
Składki społeczne ZUS |
Zwykle po okresie ulg |
Ulga na start, preferencyjny ZUS, mały ZUS plus, pełny ZUS |
|
Księgowość |
Praktycznie zawsze |
Koszt biura rachunkowego lub narzędzia księgowego |
|
Narzędzia pracy |
Zależnie od branży |
Sprzęt, software, telefon, internet, licencje |
|
Ubezpieczenie OC |
Szczególnie przy usługach eksperckich |
Czy kontrakt wymaga polisy |
|
Urlop i choroba |
Zawsze jako koszt alternatywny |
Ile dni bez fakturowania trzeba uwzględnić w stawce |
|
Ryzyko braku zleceń |
Szczególnie przy jednym kliencie |
Czy umowa ma okres wypowiedzenia i stabilne warunki |
Przedsiębiorca może rozliczać działalność m.in. według skali podatkowej, podatkiem liniowym albo ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych. Wybór formy opodatkowania wpływa nie tylko na PIT, ale też na zasady obliczania składki zdrowotnej.
Na zasadach ogólnych obowiązuje kwota wolna od podatku i próg podatkowy. Podatek liniowy daje jedną stawkę PIT, ale bez części preferencji dostępnych przy skali. Ryczałt może być korzystny przy niskich kosztach, ale stawka zależy od rodzaju usług.
Uwaga praktyczna: jeżeli przechodzisz na B2B i nadal świadczysz usługi dla byłego pracodawcy, sprawdź ograniczenia dotyczące wyboru formy opodatkowania oraz ulg. To jeden z obszarów, które warto skonsultować z księgowym przed podpisaniem kontraktu.
Składki ZUS zależą od etapu prowadzenia działalności i tego, czy przedsiębiorca korzysta z ulg. Początkujący przedsiębiorcy mogą kwalifikować się do ulgi na start, później do preferencyjnych składek, a w określonych warunkach do małego ZUS plus.
Nie każdy może skorzystać z każdej ulgi. Warunki zależą m.in. od historii działalności, przychodów, rodzaju współpracy i tego, czy usługi są wykonywane na rzecz byłego pracodawcy.
Dlatego w artykule i w kalkulacji dla konkretnej osoby nie warto wpisywać jednej „magicznej” kwoty. Lepiej policzyć trzy scenariusze:
Dopiero trzeci scenariusz pokazuje, czy B2B nadal będzie opłacalne po okresie startowym.
Księgowość, konto firmowe, program do faktur, podpisywanie dokumentów, sprzęt i narzędzia branżowe to realne koszty działalności. W niektórych zawodach są niewielkie. W innych mogą istotnie obniżyć dochód.
Kontraktor powinien uwzględnić także koszt czasu poświęcanego na administrację. Faktury, płatności, dokumenty, umowy, podatki i aktualizacje danych nie wykonują się same. To właśnie dlatego firmy i kontraktorzy coraz częściej cyfryzują nie tylko sam podpis, ale cały cykl życia dokumentu: przygotowanie, weryfikację, podpisanie, doręczenie i przechowywanie.
Przejście na B2B wymaga założenia działalności gospodarczej, wyboru formy opodatkowania, ustawienia rozliczeń i podpisania dobrze przygotowanej umowy.
Najprostszy scenariusz wygląda tak:
W firmie formalności wyglądają inaczej. Dział HR, procurement, legal lub manager kontraktora musi zadbać o wzór umowy, akceptację prawną, obieg dokumentu, podpisy, archiwizację i dowód, że właściwa osoba zaakceptowała właściwą wersję.
Jeżeli obsługujesz wiele kontraktów B2B, zobacz też, jak elektroniczny obieg dokumentów może uporządkować procesy podpisywania i przechowywania umów: elektroniczny obieg dokumentów.
Dobra umowa B2B powinna opisywać realną współpracę między przedsiębiorcami, a nie kopiować wzór umowy o pracę.
W praktyce warto uwzględnić:
Jeżeli w umowie pojawia się zakaz konkurencji, trzeba opisać go precyzyjnie. Zbyt szeroki zakaz może ograniczyć realną niezależność kontraktora, a tym samym wzmocnić ryzyko, że B2B wygląda jak etat. Więcej o takim zapisie przeczytasz w artykule o umowie o zakazie konkurencji.
Przeniesienie autorskich praw majątkowych wymaga formy pisemnej, dlatego umowa B2B z takim zapisem powinna być podpisana w sposób równoważny podpisowi własnoręcznemu.
To jeden z najczęściej pomijanych tematów w umowach B2B. Współpraca z programistą, grafikiem, copywriterem, konsultantem, designerem, marketerem czy twórcą materiałów szkoleniowych często prowadzi do powstania utworów. Mogą to być m.in. kod źródłowy, projekty graficzne, teksty, prezentacje, strategie, dokumentacje, scenariusze, materiały marketingowe albo elementy produktu.
Jeżeli firma chce nabyć autorskie prawa majątkowe do tych utworów, umowa powinna jasno wskazywać pola eksploatacji i moment przejścia praw. Co ważne: samo wpisanie takiej klauzuli do dokumentu nie wystarczy, jeżeli forma podpisania umowy nie spełnia wymogu formy pisemnej.
W praktyce pojawia się problem procesowy. Firma chce podpisać umowę z kontraktorem zdalnie, szybko i bez drukowania. Kontraktor nie ma własnego certyfikatu kwalifikowanego. Dział prawny nie chce zaakceptować zwykłego podpisu elektronicznego, bo w umowie jest przeniesienie praw autorskich. Dokument zatrzymuje się w obiegu.
Tu podpis kwalifikowany rozwiązuje konkretny problem, a nie jest tylko „mocniejszą wersją podpisu”. Kwalifikowany podpis elektroniczny ma w UE skutek prawny równoważny podpisowi własnoręcznemu. Dlatego jest właściwym wyborem tam, gdzie prawo wymaga formy pisemnej.
Umowę B2B można podpisać elektronicznie, ale dobór typu podpisu powinien zależeć od treści umowy i wymogów prawnych.
Nie każda umowa B2B wymaga podpisu kwalifikowanego. Jeżeli dokument nie wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności, w wielu przypadkach wystarczający może być zwykły lub zaawansowany podpis elektroniczny. Inaczej wygląda sytuacja, gdy umowa zawiera postanowienia wymagające formy pisemnej, np. przeniesienie autorskich praw majątkowych.
|
Typ podpisu |
Kiedy może wystarczyć |
Co daje w praktyce |
|
Zwykły podpis elektroniczny (SES) |
Proste akceptacje, dokumenty o niższym ryzyku, procesy wewnętrzne |
Szybkość i wygoda podpisania |
|
Zaawansowany podpis elektroniczny (AES) |
Umowy i dokumenty wymagające lepszej identyfikacji podpisującego |
Silniejszy dowód powiązania osoby z podpisem |
|
Podpis kwalifikowany (QES) |
Dokumenty wymagające formy pisemnej lub najwyższej pewności prawnej |
Skutek równoważny podpisowi własnoręcznemu w UE |
Jeżeli chcesz uporządkować różnice między poziomami e-podpisu, dobrym punktem wyjścia jest przewodnik Autenti po podpisie elektronicznym.
Jednorazowy podpis kwalifikowany pozwala podpisać dokument podpisem kwalifikowanym bez wcześniejszego posiadania własnego certyfikatu przez kontraktora.
To ważne w umowach B2B, bo wiele osób prowadzących działalność nie ma na co dzień podpisu kwalifikowanego. Firma może jednak potrzebować QES, bo umowa obejmuje przeniesienie praw autorskich albo dział prawny wymaga najwyższego poziomu pewności.
W takim scenariuszu Autenti pozwala wydać jednorazowy podpis kwalifikowany w procesie podpisywania dokumentu na platformie. Nadawca może pokryć koszt podpisu, a odbiorca przechodzi przez proces weryfikacji i podpisuje dokument bez organizowania osobnego certyfikatu wcześniej.
To zmienia doświadczenie obu stron:
Jeżeli Twoje umowy B2B często zawierają przeniesienie praw autorskich, sprawdź jednorazowy podpis kwalifikowany z mObywatelem w Autenti.
Wsparcie technologiczne i prawno-procesowe ma sens wtedy, gdy firma podpisuje wiele umów B2B, aneksów lub dokumentów wymagających różnych poziomów podpisu.
Jedną umowę można obsłużyć ręcznie. Problem zaczyna się wtedy, gdy firma ma dziesiątki kontraktorów, kilka działów akceptujących dokumenty, różne wzory umów i różne wymogi podpisu. Wtedy każdy wyjątek staje się opóźnieniem: ktoś nie ma certyfikatu, ktoś podpisał złą wersję, ktoś odesłał skan, ktoś nie wie, czy przy prawach autorskich wystarczy zwykły e-podpis.
Autenti pomaga uporządkować ten proces jako część cyklu życia dokumentu: wysłanie, podpisanie, zarządzanie statusem i przechowywanie. W workflow HR, procurement, legal albo sprzedaży B2B różnica polega nie tylko na tym, że dokument jest podpisany elektronicznie. Różnica polega na tym, że zespół wie, kto ma podpisać, jaki typ podpisu jest potrzebny i gdzie znajduje się ostateczna wersja dokumentu.
Jeżeli podpisujesz umowy z kontraktorami w działach HR, możesz też zobaczyć, jak e-podpis działa w procesach kadrowych: podpis elektroniczny w HR.
Umowa B2B to umowa zawierana między dwoma przedsiębiorcami. Najczęściej dotyczy współpracy firmy z osobą prowadzącą jednoosobową działalność gospodarczą.
Umowa B2B polega na świadczeniu usług lub dostarczaniu produktów przez jeden podmiot gospodarczy na rzecz drugiego. Kontraktor wystawia fakturę i samodzielnie rozlicza podatki oraz składki.
Umowa B2B opłaca się wtedy, gdy wyższa stawka pokrywa koszty działalności i rekompensuje brak ochrony pracowniczej. Przed decyzją trzeba policzyć podatki, składki, księgowość, urlop, chorobowe i ryzyko braku zleceń.
Nie ma jednej kwoty, od której B2B zawsze się opłaca. Próg zależy od formy opodatkowania, kosztów, składek, branży, liczby klientów i tego, jak stabilna jest współpraca.
B2B jest relacją między przedsiębiorcami, a umowa o pracę jest relacją pracodawca - pracownik. Na B2B nie ma automatycznie płatnego urlopu, ochrony pracowniczej i takich samych zasad odpowiedzialności jak na etacie.
Koszty działalności B2B obejmują podatek, składkę zdrowotną, składki społeczne ZUS, księgowość, narzędzia, ubezpieczenia i czas poświęcony na administrację. Do kalkulacji trzeba też doliczyć dni bez fakturowania, np. urlop lub chorobę.
B2B może wpływać na przyszłą emeryturę, jeżeli przedsiębiorca odprowadza składki emerytalne. Wysokość przyszłych świadczeń zależy jednak od podstawy składek i całej historii ubezpieczeniowej.
Tak, umowę B2B można podpisać elektronicznie. Trzeba jednak dobrać typ podpisu do treści dokumentu, bo niektóre postanowienia mogą wymagać formy pisemnej.
Umowa przenosząca autorskie prawa majątkowe wymaga formy pisemnej, więc w procesie elektronicznym właściwym rozwiązaniem jest podpis kwalifikowany. QES ma w UE skutek równoważny podpisowi własnoręcznemu.
Umowa B2B może zostać uznana za stosunek pracy, jeżeli w praktyce kontraktor wykonuje obowiązki jak pracownik. Chodzi zwłaszcza o podporządkowanie, stałe godziny i miejsce pracy, osobiste wykonywanie zadań oraz brak realnego ryzyka gospodarczego.
Umowa B2B może być dobrym modelem współpracy, ale tylko wtedy, gdy odpowiada rzeczywistości. Jeżeli kontraktor działa jak niezależny przedsiębiorca, ma realną swobodę, ponosi ryzyko gospodarcze i umowa jasno opisuje zasady współpracy, B2B może być korzystne dla obu stron.
Jeżeli jednak B2B służy wyłącznie do zastąpienia etatu fakturą, ryzyko rośnie. W kontekście reformy PIP, kontroli umów cywilnoprawnych i dyskusji o fikcyjnym samozatrudnieniu firmy powinny szczególnie zadbać o to, aby dokument i praktyka współpracy mówiły tym samym językiem.
Drugi krytyczny obszar to prawa autorskie. Jeśli umowa B2B zawiera przeniesienie autorskich praw majątkowych, forma podpisu ma znaczenie. W takim przypadku podpis kwalifikowany nie jest formalnością na wyrost. Jest sposobem na to, żeby cyfrowy proces nie zatrzymał się na wymogu formy pisemnej.
Autenti pozwala obsłużyć ten proces zdalnie: wysłać dokument, dobrać odpowiedni poziom podpisu i skorzystać z jednorazowego podpisu kwalifikowanego z mObywatelem, wydawanego w procesie podpisywania dokumentu na koszt nadawcy. Dzięki temu umowa B2B może pozostać cyfrowa także wtedy, gdy wymaga najwyższego poziomu pewności prawnej.
Ten artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej ani podatkowej. Przed zmianą formy współpracy, wyborem formy opodatkowania lub podpisaniem umowy z przeniesieniem praw autorskich warto skonsultować dokument z prawnikiem i księgowym.
Team Autenti
Odwiedź profil autora
Aleksandra Dyl
Czytaj
Natalia Gębska
Czytaj
Mateusz Kościelak
Czytaj